« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Wtorek, 25 lipca 2017 r., imieniny Krzysztofa, Walentyny, Jakuba

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Wracają Art Czwartki, ale w nowej lokalizacji

Wakacyjne imprezy plenerowe pod nazwą Art Czwartki stały się już ostrołęcką tradycją i są strawą dla duszy wszystkich miłośników muzyki i teatru. Podczas kolejnych wydarzeń ostrołęczanie będą mogli oglądać i słuchać lokalnych artystów i zaproszonych gości.

Uczestnicy tych cyklicznych spotkań gromadzili się zazwyczaj na placu Bema, pod wierzbą. W tym roku impreza zmienia lokalizację i będzie się odbywała na scenie przy DH Kupiec.

Terminarz spotkań:
6 lipca
- "W takie wieczory na nic się nie czeka…" - koncert piosenki literackiej. Wykonawcy: Robert Mróz - gitara, śpiew, Grzegorz Augustyniak - gitara, śpiew, Krzysztof Lewandowski - gitara basowa, Tomasz Rybacki - instrumenty perkusyjne, Tadeusz Kowalewski - piano.
20 lipca
- "Serce wolności". Wykonawca: Witek Muzyk Ulicy.
10 sierpnia
- koncert niespodzianka
24 sierpnia
- koncert zespołu Karrakan. Skład: Kamil Badeja - bas, Dominik Górski - perkusja, Jan Sierzputowski - saksofon, Piotr Sierzputowski - gitara/wokal.
31 sierpnia
- pokaz powarsztatowy: "Potem… raz jeszcze" - koncert w wykonaniu grupy wokalno-teatralnej pod kierunkiem Tadeusza Kowalewskiego i Wojciecha Kraszewskiego.

Art Czwartki będą się odbywały od godz. 19.00 na scenie przy Kupcu.

Wyświetleń: 4116
 
09:47, 10.06.2017 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

Www
16:12, 10.06.2017 r.
"Pod wierzbą" był inny klimat, było wrażenie że jest się w zielonym parku, miło i sympatycznie😊, to już nie to co przy Kupcu
art-czwartek
18:20, 10.06.2017 r.
Zdecydowanie jest przeciw nowej lokalizacji koncertów. W samej nazwie tych koncertów jest wymiar artystycznych treści i klimatu. ART. A scena przy kupcu niestety jest pozbawiona tego wymiaru.
Czas pokaże.
19:57, 10.06.2017 r.
Nie podoba mi się ta lokalizacja, artczwartki już nie będą takie
zwykły kowalski
08:18, 21.06.2017 r.
Tak. Skwer "Pod wierzbą" tworzył klimat tej imprezy. Było kameralnie, była atmosfera, było "coś" co towarzyszy takim wydarzeniom np. w "Piwnicy pod Baranami". Tam też jest mało miejsca, ale koncerty są powtarzane w miarę często. Zastanawiam się komu to przeszkadzało? Czyżby interweniowali sprzedawcy lodów i piwa. Jeżeli tak, to nasza władza miejska upada :sad:
« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne