« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Wtorek, 25 lipca 2017 r., imieniny Krzysztofa, Walentyny, Jakuba

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Weterani opowiedzieli o misjach wojskowych poza granicami kraju (zdjęcia, wideo)

Do naszego miasta przyjechali żołnierze, którzy służyli w misjach wojskowych poza granicami Polski. O swoich doświadczeniach opowiedzieli podczas spotkania m.in. z młodzieżą klas mundurowych w sali Ostrołęckiego Centrum Kultury. Wydarzeniu towarzyszyła wystawa fotograficzna.

Spotkanie rozpoczął Tomasz Kloc, prezes Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju, który był pierwszym poszkodowanym w misji stabilizacyjnej w Iraku w 2003 roku. Kolejni goście to m.in. Leszek Stępień, dyrektor Centrum Weterana, Marek Rzodkiewicz, kierownik zespołu wsparcia weteranów, Janusz Raczy, wiceprezes Centrum Weterana, czy ppłk. Marcin Przybylski z Wielonarodowego Korpusu ze Szczecina.

- Moja historia to 2004 rok, druga zmiana. Miałem zaszczyt służyć z wielkimi bohaterami współczesnymi - mówię tu o plutonie, który tak dzielnie bronił się przez trzy dni i trzy noce w Karbali, na dachu, w oblężeniu - mówił sierż. Janusz Raczy.

Każdy z gości krótko opowiedział swoją historię oraz przypomniał misje na jakie wyjeżdżał, a było tego dużo, bowiem Polacy wspomagali misje pokojowe i stabilizacyjne od wielu lat, poczynając od Afganistanu, Iraku, Egiptu, Kosowa czy Libii i wielu innych. Uczestnicy obejrzeli też przejmujący film, który ukazuje prawdziwą twarz misji, pełną żołnierskich rozterek, strachu i bólu, ale też odwagi, waleczności i honoru. Film został nagrany z okazji Dnia Weterana, który jest obchodzony 29 maja.

Działania polskich żołnierzy poza granicami kraju fragmentarycznie zobrazowały fotografie zaprezentowane na wystawie zatytułowanej "Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju". Goście, poza spotkaniem z młodzieżą szkolną, odwiedzili też miejski ratusz, a podczas drugiego dnia pobytu spotkali się z uczniami w Kadzidle oraz z mieszkańcami naszego miasta w Galerii Sztuki przy placu J. Bema.

Weterani odwiedzili Kurpiowszczyznę na zaproszenie samorządu miasta oraz Legii Nadnarwiańskiej. Wizyta weteranów wojennych w Ostrołęce trwała od 27 do 29 kwietnia br.

Zobacz zdjęcia:
Weterani misji wojskowych w Ostrołęce (27.04.2017)

Wyświetleń: 2171
 
15:42, 28.04.2017 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

x
13:57, 28.04.2017 r.
Ciekawe jak by wiali i gdzie w razie wojny te ze świecznika na wiejskiej, znów rząd na uchodżstwie albo kilka
Angielscy przywódcy nie wiali gdzie pieprz rośnie i się nie chowali jak myszy tylko dodawali odwagi swoim obywatelom , cześć i chwała im.
Przykro że nasi żołnierze byli mięsem armatnim i nie tylko bo i cywile...
Do x
14:18, 28.04.2017 r.
Co?
NARODOWIEC
16:20, 28.04.2017 r.
Nie mam nic do wojska - sam byłem w wojsku - ale proszę: agresji, np na Irak, nie nazywajmy misją. Polskie wojsko nie walczy tam o naszą sprawę. Zgadzam się z x, że jest tylko mięsem armatnim - po co i dla kogo?
f35
16:21, 28.04.2017 r.
Czy walczyli za Polskę? Duży znak zapytania.
katarzyna
17:32, 28.04.2017 r.
I po co to komu? Korzysci maja tylko ci, ktorzy na wojnach zarabiaja. Sluszna jest tylko wojna obronna, gdy ktos atakuje Twoj dom. Reszta to bzdura. Nie warto sie podniecac ani stylizowac na Rambo.🏡
hertz
04:25, 29.04.2017 r.
To jest jakiś inny wariant ,,obrony ojczyzny,,.Osobiście tego nie akceptuję.Kto ponosi koszty tych ,,misji,, i koszty leczenia i odszkodowań za śmierć żołnierzy?
nacjonal.
06:17, 29.04.2017 r.
... niegdyś na polach bitewnych rozbrzmiewało nasze żołnierskie;''za wolność naszą i waszą...'',potem następowało rozczarowanie i gorycz łez skapujących na obcą ziemię.
Dziś obce geszefty bynajmniej''na pniu''wywiązują się finansowo,więc jak tu pogardzić garścią służebnych dularów?.
j 23
10:29, 29.04.2017 r.
Pojechali tam głównie dla pieniędzy i częściowo dla przygody. Przy okazji zdobyli cenne doświadczenie bojowe' to tylko to na plus. Ale jak to się ma do obrony Ojczyzny ... ???
nacjonal.
13:32, 29.04.2017 r.
Pewnikiem doświadczenie w rzemiośle wojennym zdobyli,ale gorze będzie jeśli padnie historyczny rozkaz;...z sovietami nie walczyć.
Jak tu naród ma bronić Ojczyzny,skoro żydokomuna dokonała jego rozbrojenia w 1944r.i taki stan trwa do dziś jako szeroko pojęty antychrześcijański pacyfizm.
W razie konfliktu zbrojnego ludność cywilna miast''stanąć pod bron''będzie jako te muslimy salwować się w wielomilionowym exodusie,czy na wschód,czy na zachód,
Bóg jedynie wie a może do,[sic!]zaprzyjaźnionego Izraela,bo chyba nie skończy w kipieli morskiej Bałtyku.
Na szczęście są jeszcze w PL porządne ludziska,którzy wbrew żydokomunie doprowadzą do powszechnego dostęp do broni.
frank drebin
20:27, 29.04.2017 r.
to jest tania propaganda która ma trafić na podatny grunt.
Jak w amerykańskich filmach. Amerykanie zdobyli złoża ropy w Iraku czy Afganistanie a my co z tego mamy?
Jesteśmy albo naiwni albo głupi...
x
11:07, 30.04.2017 r.
Filozofia wojny - skłucić, poubierać plebs w różne mundury, sprzedać broń niech się pozabijają, mniejsze obciążenia budżetu bo mniej emerytur, zyski z handlu bronią i odbudowy infrastruktóry...
katarzyna
11:16, 30.04.2017 r.
Do x i franka drebina - swiete slowa.
x
11:34, 30.04.2017 r.
A błędów wyrazach narobiłem ponieważ miałem naumiaczkę z polaka która mówiła nie po polski, przykład ; ja chciałam, ja zrobiłam itp. Jeśli mówimy że zrobiłem to wiadomo że chodzi o mój czyn i po čo dodawać te pieprz,one JA !!! Ten styl werbalizacji myśli na wydechu to ruski jest, oni mówią _ ja chaciu, ja skazał i taka maniera nagminna jest wśród naszyh polityków, polskich polityków że się tak zapytam ? Tak mówi 95% polaków - zrusyfikowanych
« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne