« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r., imieniny Joanny, Kazimiery, Wiktorii

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Skrzynka skarg: SOR odmówił wyjęcia kleszcza

Skrzynka skarg, pochwał i pomysłów:
Mój dwuletni synek miał kleszcza, więc pojechałam z nim do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR), żeby bezpiecznie go wyjęli. Okazało się, że lekarze oraz pielęgniarki nie mają uprawnień do wyjęcia kleszcza dziecku.

Odesłano mnie do lekarza rodzinnego, pomimo iż jeszcze nie przyjmował. Czy lekarze oraz pielęgniarki potrzebują uprawnień do wyjmowania kleszczy?

Od redakcji:
Usuwaniem kleszczy zajmują się lekarze lub pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej. Nie ma potrzeby robić tego w SOR, gdzie przywożeni są pacjenci w stanie zagrożenia życia. Zasady te obowiązują w całej Polsce.

- W przypadku znalezienia na skórze kleszcza (u siebie lub dziecka) możemy spróbować usunąć go sami albo udać się po pomoc medyczną do przychodni podstawowej opieki zdrowotnej lub ambulatorium nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Zarówno gabinety lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, jak i ambulatoria, są wyposażone w podstawowe narzędzia pozwalające na usunięcie pasożyta i zdezynfekowanie śladu po ukąszeniu. Może zrobić to lekarz lub pielęgniarka. Przychodnia lub ambulatorium podstawowej opieki zdrowotnej nie powinno odsyłać pacjentów wymagających usunięcia kleszcza do SOR - oddziału przeznaczonego do zabezpieczenia pomocy pacjentom po urazach lub w stanie zagrożenia życia. Jeśli kleszcz jest trudny do usunięcia i lekarz uzna, że stan po ukąszeniu wymaga interwencji chirurga, powinien wystawić skierowanie do poradni chirurgicznej z dopiskiem "pilne", tak aby ułatwić pacjentowi uzyskanie pomocy specjalisty - czytamy na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia.

O tego typu zdarzeniach informują też ogólnopolskie media, m.in. "Dziennik Polski".

Wyświetleń: 22519
 
09:04, 01.07.2017 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

jurek
08:45, 01.07.2017 r.
Takie barany z kleszczami blokuja sor a ludzie czekaja ze zlamaniami bolami brzucha innymi ciezkimi stanami.dobrz zes jeszcze karetki i strazy do tego kleszcza nie wołała warszawianko wiejska
do jurek
08:58, 01.07.2017 r.
oby Panu nie wszedł kleszcz w pewne miejsce, a tego Panu życzę
Asia
09:16, 01.07.2017 r.
Dla mnie to absurd i z jednej i z drugiej strony - wyjęcie klescza jest bardzo prostą czynnością wystarczy wklepać nawet w net temat kleszcz i wszystko wiemy- ważniejsza jest potem obserwacja miejsca po wyjęciu pasożyta -ale jeżeli już wystraszona mama 2-latka(a na pewno była wystraszona bo narasta ostatnio w mediach wręcz "fobia kleszczowa")przyjechała już na ten SOR to wyjęcie kleszcza zajęłoby minutę a drugą pouczenie matki o tym że następnym razem ma skierować się do lekarza rodzinnego.
Wowka
09:51, 01.07.2017 r.
A ja byłam świadkiem jak kiedyś pan prezydent miał kleszcza i mu na sorze wyjeli.....
gut
09:55, 01.07.2017 r.
Z kleszczem na SOR, babo puknij się w łeb! Jak sama nazwa wskazuje, SOR to oddział RATUNKOWY, dla ludzi z bezposrednim zagrozeniem zycia, a paniusia sobie przyszła z kleszczem... Trzeba bylo karetkę od razu wzywać...
Gość
09:55, 01.07.2017 r.
Byłem trzy lata temu na SOR z kleszczem. Poinformowano mnie że do 24 godzin usuną kleszcza. Zrobiła to tylko pielęgniarka. Trwało to ok 5 min. Po 24 godz lekarz rodzinny.
Jacek
10:03, 01.07.2017 r.
To się SOR popisał przysięgą Hipokratesa
Ona...
10:07, 01.07.2017 r.
O czym wy mówicie ja ostatnio pojechałam za SOR ze strasznym bólem nerki dosłownie na kolanach weszłam a oni odeslali mnie do rodzinnego po skierowanie albo kazali wrócić do domu i karetkę wezwać. Wiec czy kleszcz u dwulatka czy zagrożenie życia to na tak kiepskim SOR jak w Ostrolece nie ma znaczenia , a tak ogóle to od kiedy na pęsete bo tylko to jest potrzebne do wyjścia kleszcza są potrzebne UPRAWNIENIA?????
Mama
10:34, 01.07.2017 r.
Jak dla mnie kobietka miała rację że pojechała z dzieckiem na sor. Sama jestem matka, sama sobie bym wyjęła kleszcza ale dziecku nie bo bym się bała i również bym pojechała do lekarza lub jak juz lekarz rodzinny nie przyjmuje to na sor. Tylko że ja bym zrobila im piekło jeżeli nie chcieli by pomóc mojemu dziecku. Place składki i to jest ich zasra....obowiązkiem udzielić pomocy. Sor pomaga pijakom i menelom.
jurek
10:38, 01.07.2017 r.
pijacy i menele to nic inego jak wasi ojcowie dziadki.Super myslenie wasze 10 kleszczy a reszta niech czeka. i tlumaczenie place skladki.wszytscy placa i czekaja i nie stekaj babo jedna z druga tylko mysl bo to nic nie kosztuje SOR to szpitalny oddział Ratunkowy.Ale wszycy tam wala bo na latwizne bo lekarz rodzinny za was kase bierze a ma was w dÓpieee i nic wiecej Jestescie leniami i czekajcie godzinami na sorze bo z glupotami tam lazicie
Zawał
10:42, 01.07.2017 r.
Trzy lata temu pojechałem z podejrzeniem zawału na SOR gdzie skierował mnie lekarz rodzinny. Około 9 rano się zarejestrowałem i tak czekałem aż do 19 (z podejrzeniem zawału!), gdzie dopiero jak zacząłem stanowczo domagać lekarza, łaskawie pielęgniareczka z recepcji zadzwoniła do gabinetu twierdząc, że "pacjent się awanturuje"! Sami to Państwo oceńcie...
aga
11:14, 01.07.2017 r.
żygac się chce na ta nasza sluzbe zdrzwia co za ...... przepisy brak słów
DO JUREK TZW GŁAMBA
11:14, 01.07.2017 r.
CHYBA OD JAKIEGOŚ CZASU MASZ W MÓZGU KLESZCZA. ZE ZŁAMANYM PAZNOKCIEM TO SOR ZE SRACZKOM SOR. GŁĄBIE MATKA DBA O DZIECKO. TY Z PORAŻENIEM MÓZGOWYM NA SOR I ZAMILCZ.
Wiesław
11:29, 01.07.2017 r.
Najlepiej nie chorować. Lekarze won do budowy mostu na Narwi, a nie się opierdzielacie.
Pacjent
11:37, 01.07.2017 r.
Taki przykład. Pewien człowiek połamał nogę więc około godziny 9.00 pojechał do przychodni ortopedycznej w Ostrołęce. Nie przyjęto go bo musiał mieć skierowanie od lekarza rodzinnego. Z pękniętą nogą pojechał do lekarza rodzinnego, tam odstał kolejkę, dostał skierowanie i z powrotem przyjechał do szpitalnej przychodni ortopedycznej. Tu odstał kolejkę , wysłano go na prześwietlenie i okazało się , że faktycznie noga jest złamana. To jest Polska służba zdrowia.
12:22, 01.07.2017 r.
ewa dąbrowska "ciało i ducha ratować żywieniem" i wszystko jasne... ku##rwy by tylko PRYWATNIE przyjmowali nic innego nie potrafią
rodzic
12:26, 01.07.2017 r.
Ciekawe jak inni by postąpili, bo według mnie skoro rodzinny nie przyjmował i nie było pielęgniarki to każda młoda mama tak by postąpiła. Korona z głowy ani pani doktor ani pani pielęgniarce by nie spadła gdyby poświeciły 5 min temu maluchowi. Mama spokojna wróciłaby do domu i dziecko też. Czasami wystarczy zwykły ludzki odruch , a tu chyba maja albo powinni go mieć ludzie po fachu. Dziwię się komentatorom, bo albo mają małe dzieci,albo będą mieli alba są dziadkami. Młoda przerażona kobieta została tu sprowadzona do parteru. Moim skromnym zdaniem zamiast reformy oświaty , która pochłonie miliony pieniędzy powinno się zacząć od reformy służby zdrowia. Jeżeli jest SOR to niech będzie czynna również cała dobę porada i pomoc ambulatoryjna ale nie z lekarze po 12 godz dyżuru, który śpi i jest zły że ktoś czegoś od niego żąda.
Jagoda
12:42, 01.07.2017 r.
Ludzie... To nie wina służby zdrowia. To przepisy NFZ i wewnętrzne szpitali. Lekarze nie będą płacić za wasze leczenie z własnej kieszeni (myślę, że wy też nie płacicie za leczeni sąsiada?;)). A żeby dostać kasę z NFZ muszą robić to, co im każe ta instytucja.
R
12:43, 01.07.2017 r.
Ta tam to masakra jeszcze stomatolożka dyżurna jest co spi zamkniety w gabinecie wychodzi wkur że ktoś coś chce i tak robi żeby zbyć tabletkę przepisze przeciwbolową co najwyżej a wszyscy za to płacą grube pieniądze w podatkach a łaskę robią jak by skazanymi wolontarouszami byli.
an
13:21, 01.07.2017 r.
Pamiętaj tylko o wysłaniu kleszcza do badania na borelioze i inne choroby odkleszczowe podania antybiotyku do czasu wyników - jeśli ,,czysty" odstawiamy, jeśli nie kontynuujemy terapię. Pamiętaj od kleszczy jest lekarz ILADS, a nie pediatra
.......
15:24, 01.07.2017 r.
Szczerze i poważnie coraz bardziej myślę, ja bym się chyba udała do weterynarza - mają o 1000 razy więcej serca niż inni "lekarze". Prosty przykład... jak psu wejdzie kleszcz, to Panie nie dość ,że go usuną to jeszcze pobiorą krew do badania czy nie był zarażony czymkolwiek... więc wielki szacunek dla weterynarzy w Ostrołęce - bardziej wyczuleni na strach czy cierpienie niż ten cały sor
Maniek
16:16, 01.07.2017 r.
Według mnie puszczę też powinni wyciskać na SOR...heh
pkf
19:09, 01.07.2017 r.
jechać z tymi łajzami w szpitalach i przychodniach ..są i w porządku lekarze i pielegniarki ale ogromna część to jakieś wyrzutki PRLu którym epoki się pomyliły i nadal myślą że mogą spać i nic nie robić. Każdy powinien i równo opier..c
Cudak wyśmiewak
19:25, 01.07.2017 r.
Wychodzi lekarz na poczekalnię SOR, full ludzi . Krzyczy : Wypi......ć , wypi......ć , ... ci którzy zostali są w dobrym miejscu. A te ćw oki czekające na skierowania , mają długo tam przyglądać się na krew , rany otwarte, itd... aby zrozumieli czym i po co jest SOR.
Major z Bombasu
20:52, 01.07.2017 r.
Sam tytuł to parodia. Kto jedzie na SOR z kleszczem? I jeszcze się oburza paniusia. W d*pach się wam poprzewracało.
Obserwator
23:06, 01.07.2017 r.
Byłem tam, widziałem sytuację. To, że do tego doszło to niestety domena większości kobiet. Ja rozumiem kleszcz, rozumiem panikę, emocje itp. ale wystarczyło wykonać telefon na 999 lub 112 i zadać jedno, w ch** proste pytanie - dziecko ma kleszcza, gdzie mam się udać ?
Po co komórki wymyślono i numer alarmowy ?
amoroso
23:15, 01.07.2017 r.
Patrząc po tych wpisach, jedno jest pewne. Głupoty nawet na SORze nie wyleczą.
Teges
06:42, 02.07.2017 r.
To trza mieć naYebane w baniaku z kleszczem na SOR ... A do rodzinnego w kolejce postać to nie łaska ? Na łatwiznę najprościej ... Paniucha ....
do teges
08:02, 02.07.2017 r.
ANALFABETO
pojechała na SOR bo RODZINNY JESZCZE NIE PRZYJMOWAŁ

pojechała na SOR bo RODZINNY JESZCZE NIE PRZYJMOWAŁ

dziecko 2 lata

ps. bardzo dobra decyzja, tylko trzeba było zadzwonić na 112 i poinformować o sytuacji
08:25, 02.07.2017 r.
ja pier... niedługo to z zadrapaniem będą przychodzić na SOR!!!
Bo synek się zadrapał... . Nadgorliwe mamusie-paniusie k jego mać.
08:38, 02.07.2017 r.
P.S. ''Szpitalny oddział ratunkowy (w skrócie SOR) – jednostka organizacyjna szpitala i systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, utworzona w celu udzielania świadczeń opieki zdrowotnej osobie w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.''
W
08:39, 02.07.2017 r.
Kobieto!!! Może jeszcze pampersa mają synkowi zmienić przy okazji.
Gość
09:49, 02.07.2017 r.
Do Akbar. Dla Ciebie uderzenie ręką i łomem to to samo?
10:07, 02.07.2017 r.
Na Szpitalny Oddział Ratunkowy z kleszczem? Apf, ja nawet jak miałam skręconego palca to lekarz kazał na SOR jechać, ale ja nie chciałam zajmować miejsca, bo tam ludzie mają większe problemy niż skręcony paluszek. Poczekam tydzień na chirurga i poszłam bez żadnych problemów.
wiesi
10:30, 02.07.2017 r.
do szpitala ni e ma po co jeździć te bara nie przyjmują tam wszędzie odsylajo u dziecka była kredka w nosie i tez nie chcieli wyjąc kazali iść sobie na kosciuszki
TM
10:57, 02.07.2017 r.
Wyjęcie kleszcze zajęło by 'strzykawie" albo "konowałowi" minutę , może dwie. Ale przecież pracujący w szpitalu ostrołęckim personel medyczny to hrabianki z młyna i jaśnie panowie z PGR-u. Chyba zapomnieli co to przysięga Hipokratesa i po co tam siedzą. Zapewne lepiej udawać ważniaków, spać, plotkować i popijać kawę i robić pacjentom łaskę (nie laskę). Czy do tego mają uprawnienia? Chyba by nikomu z nich korona z głowy nie spadła, gdyby pomogli dziecku w potrzebie, a nie stosowali spychologię.
W normalnym kraju za coś takiego ktoś by odpowiadał. No ale to jest tylko Polska
IKS
12:44, 02.07.2017 r.
I POJAWIŁ SIĘ KOMENTATOR ,,OBSERWATOR" DE..BIL JAKICH MAŁO.
do barana TM
13:01, 02.07.2017 r.
idioto 5 minut a rejestracja kolejka kazdy czeka debiili takimi kleszczami sie kolejke blokuje na powazne stany.myslisz.ze.wejdIesz i juz leca.ci kleszca wyjnowac?? osle jeden
do barana TM
14:00, 02.07.2017 r.
Trochę kultury, chamie. Skoro Cię matka z ojcem jej nie nauczyli, to podziękuj im za takie wychowanie ( jaka matka, takie dzieci) Po za tym twoja reakcja wskazuje, iż masz coś nie w porządku z głowa.Proponuję konsultacje na oddziale psychosomatycznym. Oczywiście po odsiedzeniu w kolejce na przyjęcie przez "sympatycznego inaczej" lekarza.
Problem
16:57, 02.07.2017 r.
Tutaj pojawia się poważny problem z odróżnieniem SOR od ambulatoryjnej nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej (Budynek Meditransu), gdzie należałoby się udać w tym przypadku. Dwa całkiem różne miejsca. Myśleć!
Do Problem
17:12, 02.07.2017 r.
No właśnie miałem coś takiego napisać, z takimi rzeczami to jedzie się do Meditransu a nie na SOR... Później jedzie się na SOR że złamana ręka albo rozciętą głowa i się czeka, bo inni nie wiedział gdzie się z pier...dołącz udać ... Tak teges, Ty widzę też nie wiesz i głupoty wypisujesz.... A później pretensje że kolejki... Wyjęcie kleszcza na SOR, 5 min, papierologia 1 godz....
Pan Pana Poinformuje
17:22, 02.07.2017 r.
W Ostrołęckim szpitalu tak było jest i będzie . Kiedyś byłam(em) na oddziale rehabilitacyjnym to zamiast zrobić rehabilitacje zgodnie z uprawnieniami to traktują ludzi jak nie wiadomo kogo , nie dość że nie pomogli to tylko zaszkodzili !!
W moim przypadku miało odbyć się stopniowe rozciągnięcie " ścięgien prostowników oraz zginaczy "
Pierwsza rehabilitacja przebiegła prawie zgodnie z planem gdyby nie krew cieknąca z doszytego płata pachwinowego :(
Druga wizyta okazała się również porażką , podczas rehabilitacji doznałam(em) złamania najmniejszego palca o czym poinformowali mnie lekarze warszawskiego szpitala na oddziale miesiąc od złamania

PS: Szpital ma sprzęt ale specjaliści to do rzeźni świniaków zarzynać a co do złamania ból nie był odczuwalny ponieważ mam brak czucia w palcach
Do Problem
17:22, 02.07.2017 r.
No właśnie miałem coś takiego napisać, z takimi rzeczami to jedzie się do Meditransu a nie na SOR... Później jedzie się na SOR że złamana ręka albo rozciętą głowa i się czeka, bo inni nie wiedział gdzie się z pier...dołącz udać ... Tak teges, Ty widzę też nie wiesz i głupoty wypisujesz.... A później pretensje że kolejki... Wyjęcie kleszcza na SOR, 5 min, papierologia 1 godz....
Oleh
18:49, 03.07.2017 r.
Do ku.....Y nędzy. Przececiez by wyjął, wyjeła fachowo. zdezynfekowała.ał. Toć to trwa minutę , a życie można uratować. Jak kto nie miał boreliozy to niech siedzi CICHO i głupot nie pierni.czy. A zwykła pielęgniarka czy z rejestracji Pani by pomogła. Ale to są "BARONY i KRÓLEWNY". B..rany i k..rewny. A może to taki prikaz. Więcej w kalendarz kopnie to więcej w zusie zostanie.
Yuna
20:16, 03.07.2017 r.
Mojemu dziecku odmowiono wyjecia kleszcza u rodzinnego przy Gorbatowa nad drogeria. Powiedziano mi zebym sama wyjela. Fobia kleszczowa? Znam dwie osoby z borelioza. Nikomu jej nie zycze. Zwlaszcza takim ignorantom.
Anna
20:34, 03.07.2017 r.
Mam nauczke żeby nigdy już nie jechać do meditransu, bo tam są konowały nie lekarze. Przyjechalam z 5 letnim dzieckiem (w niedzielę palmową rano) z wysoką gorączka,policzki czerwone, dziecko osłabione, bąble na języku i ból gardła. Pan pediatra średniego wzrostu o mętnym spojrzeniu odesłał mnie z kwitkiem do domu... stwierdził ze dziecku nic nie dolega ewentualnie tantum verde do gardła. Spanikowana i zapłakana dodzwonilam sie prywatnie! do lekarza pediatry i okazało się ze dziecko ma ostre zapalenie gardła i natychmiast antybiotyk i inhalacje!!!
zdf
09:06, 07.07.2017 r.
Oczywiście, ze jazda na SOR była w pełni zasadna! Przecież było zagrożenie życia! Nie wiadomo przecież czy przy wyjmowania kleszcza w domu kleszczowi krzywda by się nie stała. Gdyby się kleszcz uszkodził i trzeba byłoby go reanimować to gdzie to robić, w domu? Niepoważni jesteście. Pewnie, że na SORze!
« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne