« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Niedziela, 26 października 2014 r., imieniny Ewarysta, Łucjana, Dymitriusza

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Ponad 630 listów do Świętego Mikołaja!

Rekordowa liczba listów do Świętego Mikołaja przyszła do Rozmaitości Ostrołęckich, które organizują trzecia edycję akcji „Pomagamy Świętemu Mikołajowi”.
W dwóch poprzednich edycjach listów było dwukrotnie mniej. Oznacza to, że w tym roku organizatorzy poszukują jeszcze więcej dobroczyńców, którzy spełnią dziecięce marzenia. Już zgłosiło się około trzydziestu osób, którzy nie dla popularności i splendoru otworzyli swoje portfele. Wśród instytucji, które włączyły się w akcję są samorządy oraz Polski Komitet Pomocy Społecznej. Mikołajowi pomogą również firmy.
Przyjacielem Świętego Mikołaja może być każdy – osoba fizyczna, grupa osób, firma lub instytucja.
W poprzednich latach, w kilku zakładach pracy pracownicy organizowali zbiórki pieniędzy. W ten sposób zebrane pieniądze przeznaczyli m.in. na zakup roweru i spełnienie marzeń kilkorga dzieci. Taką zbiórkę zorganizowano m.in. w Spółdzielni Mleczarskiej “OSTROŁĘKA”. W tym roku pracownicy także zbierali pieniądze i już dostarczyli rower. Grupowo marzenia spełnili uczniowie II Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Ostrołęce.
W ubiegłym roku skontaktowała się z organizatorami rodzina, która co roku w okresie przedświątecznym samodzielnie pomaga wspomaga potrzebujących. W zeszłorocznej edycji akcji, jej członkowie zdecydowali się włączyć w akcję “Pomagamy Świętemu Mikołajowi”. Dzięki nim, w Wigilię nowy tapczanik pojechał do chłopca z Myszyńca.
Codziennie do Rozmaitości i Informediów listonosz przynosił nam grube pliki kopert z marzeniami dzieci. Przeczytanie tych listów zajęło dużo czasu. Wiele listów było naprawdę wzruszających. Niektóre z nich to dramatyczne wołanie o pomoc. Ich autorami były nie tylko dzieci. Pisały samotne matki, które znalazły się w trudnej sytuacji oraz ludzie, którzy stwierdzili, że Mikołaj powinien pomóc dzieciom ich znajomych lub sąsiadów.
Autorzy listów proszą o najróżniejsze rzeczy, m.in. o worek słodyczy, słowniki, przybory szkolne, buty i odzież, łóżko ortopedyczne, biurko, meble, żywność i środki higieny dla niemowląt.
Tradycyjnie nie brakuje też listów, w których dzieci piszą, że chciałyby dostać sprzęt elektroniczny i RTV/AGD. W listach znalazły się prośby o telewizory, komputery, odtwarzacze multimedialne, telefony komórkowe, a nawet pralkę do prania czy żelazko.
Przyjmowanie listów już jest zakończone. Rozpoczęło się przyjmowanie prezentów i poszukiwanie dobroczyńców. Jest ich wielu, ale wciąż za mało. Pomocnicy Świętego Mikołaja otrzymali ponad 630 listów. Wszystkie są szczegółowo weryfikowane. Listy są umieszczane na stronie www.pomagamy.informedia.pl.
Jeżeli któryś z listów poruszył Państwa i możecie spełnić opisane w nim marzenie, to prosimy kontakt, a potem o dostarczenie paczek do redakcji RO. Na stronie jest także szczegółowa informacja na czym nasza akcja polega oraz podsumowanie poprzednich jej edycji.
W tym roku część dzieci odwiedzą przedstawiciele Agencji Informedia, redakcji Rozmaitości Ostrołęckich oraz wolontariusze, którzy włączyli się w organizację akcji. Organizatorzy nadal szukają kierowców z własnymi samochodami, którzy mogą poświęcić jedno lub kilka popołudni i dostarczą prezenty.

Wyświetleń: 883
 
18:44, 08.12.2010 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

Olga
20:03, 08.12.2010 r.
No, to faktycznie rekord! O ho ho :smile: :tongue:
do Olga
20:32, 08.12.2010 r.
jak tak mało tych listów twoim zdaniem to zasponsoruj dzieciakom prezenty!
do Olga 2
22:26, 08.12.2010 r.
o co ci chodzi? listów jest tyle, ile dzieci napisały. nikt nikogo nie zmuszał. to pokazuje tylko tyle, że wśród dzieci są też takie, które nie siedzą z założonymi rękami i nie czekają na pomoc państwa (bo mnie się należy), ale pracują na to, by coś dostać. tak, tak! pisanie listów w ich przypadku jest jakimś wysiłkiem.
w
08:38, 09.12.2010 r.
czytałem niektóre z tych listów. najbardziej uderzył mnie list mamy 4-letniego synka, która twierdzi, że syn jej bardzo chciałby dostać komputer :) żeby mógł się rozwijać.
Rozwalają mnie listy typu: święty mikołaju chciałbym dostać:
- komputer albo grę;
- komurkę w orange;
- rolki kałczukowe.
a na koniec dopisek: dziękuje Ci za prezenty w ubiegłego roku.


Trzeba powiedzieć jasno, że istnieje grupa ludzi biednych, ale są też tacy, którzy przyzwyczaili się, że dostają i wcale nie muszą robić.
do w
08:46, 09.12.2010 r.
No tak, masz rację, biedne dzieci nie mają prawa marzyć o komputerach.
:)
08:48, 09.12.2010 r.
Niektóre listy są naprawde wzruszające... Ja spełnie życzenia jednego dzieciaczka :) im będzie nas wiecej tym więcej dzieci będzie szczęśliwych w te święta :)
do do w
10:50, 09.12.2010 r.
biedne dzieci mogą marzyć o komputerach, ale czy takie marzenia mają dzieci 4-letnie??????
mam synka w tym wieku i uważam, że gry komputerowe w tym wieku to poważne przegięcie
darczyńca
13:51, 09.12.2010 r.
dlatego trzeba poświęcić swój czas - przeczytać chociaż część i samemu zdecydować komu wg mnie warto pomóc. Jeżeli mama pisze że ma leżące dziecko, niepełnosprawne w wieku 16 lat i potrzeba jej spodnie dresowe dla chłopca to chyba nie jest przesada a najbardziej potrzebne jest łóżko lub materac rehabilitacyjny i papmersy dla dorosłych bo to droga sprawa to chyba mozna kupić te paczkę pampersów samemu lub na spółkę ze znajomymi i pomuć tym co tego potrzebują. Polecam, bo to wielka radość nie tylko dla obdarowanych ale i dla każdego z nas.
Daria
00:49, 10.12.2010 r.
Ja również spełnię jeden list. Mak mi się uda to może i więcej. Bo możemy zrezygnować z jakiejś przyjemności (pójścia na pizze) i uszczęśliwić jakieś dziecko. Bardzo łatwo jest pomóc. Wystarczy tylko wejść na stronę i wybrać list, który chciałoby się spełnić. I przede wszystkim mówić ludziom o akcji, bo biednych dzieci w naszym rejonie jest naprawdę dużo.
« Powrót do archiwum

Szukaj