« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Poniedziałek, 29 maja 2017 r., imieniny Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Gimnazjaliści przystąpili do egzaminacyjnego maratonu (zdjęcia)

Rozpoczął się pierwszy dzień egzaminów gimnazjalnych. Trzecioklasiści z ostrołęckich szkół, punktualnie o godzinie 9.00 zasiedli w ławkach i przystąpili do części humanistycznej. Po rozwiązaniu testu z zakresu historii i wiedzy o społeczeństwie, zmierzą się z językiem polskim.

Uczniów klas trzecich w szkołach przywitali nauczyciele i dyrektorzy, którzy życzyli wszystkim powodzenia, ale też spokoju i rozwagi. Upominali też, aby nie opuszczać sal zbyt szybko, ale uważnie sprawdzić swoje testy. Punktualnie o godzinie 9.00 uczniowie przystąpili do egzaminu. Od wyniku testów zależy do jakiej szkoły średniej trafią uczniowie we wrześniu.

Na rozwiązanie pierwszego bloku zdań gimnazjaliści mają tylko godzinę. Po przerwie rozpocznie się egzamin z języka polskiego, który potrwa 90 minut. Jutro trzecioklasiści staną w szranki z wiedzą matematyczno-przyrodniczą. Sprawdzą swoją wiedzę z biologii, chemii, fizyki i geografii. Później przystąpią do zadań z matematyki. W piątek zakończy się egzaminacyjny maraton. Młodzież przystąpi wówczas do testów z języków obcych na wybranym poziomie - podstawowym lub rozszerzonym. Podczas pierwszego dnia egzaminów odwiedziliśmy z aparatem trzy ostrołęckie gimnazja.

Zobacz harmonogram egzaminu gimnazjalnego 2017.

Zobacz zdjęcia:
- Egzamin gimnazjalny w Gimnazjum nr 1 (19.04.2017)
- Egzamin gimnazjalny w Gimnazjum nr 2 (19.04.2017)
- Egzamin gimnazjalny w Gimnazjum nr 5 (19.04.2017)

Wyświetleń: 8060
 
10:34, 19.04.2017 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

Anka PiSanka
10:45, 19.04.2017 r.
Dzień dobry Państwu! Witam serdecznie w poświąteczną środę!

kochani!

Jak samopoczucie po świętach? Ja ledwo chodzę z przejedzenia. Ach, ta moja słabość do obżarstwa. Nic na to nie mogę poradzić, że nie umiem pohamować się na widok tłustych salcesonów, kiełbas, rolad, boczków, pieczeni czy szynek. Pochłaniam wszystko w tri miga... No i jest tego niezbyt miły efekt: stale powiększająca się "oponka" na moim brzuszku. Jednak wzięłam się w garść i teraz uskuteczniam długie, forsowne spacery i żyję jeno o przysłowiowym chlebie i wodzie. Muszę, naprawdę muszę, z powrotem dojść do wagi 87 kg. To mój cel nadrzędny.


Co do egzaminów gimnazjalnych, to jestem szczerze ukontentowana, iż są to ostatnie już takie egzamina. Dzięki Bogu i Pani Minister Zalewskiej, gimnazja, ten rozsadnik młodocianej bandyterki i stajnia "nicnienauczania" zostaną zlikwidowane. Gimnazja, jak zapewne wiecie, zostały powołane do życia przez polskich lewaków, aby młodzież polska dorównała "poziomem" intelektualnym do młodzieży zachodnioeuropejskiej. Zapewne wiecie, że nawet średnio uzdolnione polskie dzieci, po wyjeździe na tzw. Zachód lub do USA, były tam prymusami, znacznie wyróżniając się wiedzą i intelektem nad swoimi zachodnioeuropejskimi czy amerykańskimi rówieśnikami. Lewactwo zachodnie, (i rodzime), nie mogło tego znieść, więc "zaimportowało" nam gimnazja. No i mamy skutek: polskie szkolnictwo leci na łeb na szyję i gdyby nie likwidacja gimnazjów, niedługo osiągnęłoby dno, czyli "poziom" postępowego szkolnictwa zachodnioeuropejskiego...
Cieszmy się i radujmy, że na powrót, dzieci nasze będą uczyły się w ośmioklasowych szkołach podstawowych i czteroletnich liceach ogólnokształcących lub pięcioletnich technikach zawodowych...


Pozdrawiam Państwa serdecznie i życzę Wam miłego, spokojnego popołudnia...
11:07, 19.04.2017 r.
Szanowna Pani, zapraszam do kadzidlańskiego gimnazjum, zobaczy Pani porządną szkołę. Serdeczności. D.
Ojejku
11:12, 19.04.2017 r.
I co z tych szkół ? Wszyscy i tak wyjadą do Anglii na zmywak.
zefir_z_gaci
11:17, 19.04.2017 r.
Chłopcy ze zdjęć wyglądają jak dzieci, dziewczęta co niektóre za to co, jakby co najmniej na drugim roku studiów były. Dziwne czasy... :wassat:
Anka PiSanka
11:27, 19.04.2017 r.
Moi kochani!

Niestety, wierzcie mi: bez dumy, ni satysfakcji, PiSzę, iż jestem nieodrodną córą, absolutnym, "wzorcowym przypadkiem", reformy gimnazjalnej sprzed nieomal dwudziestu lat. Uważnie analizując mój poprzedni tekst, (vide Anka PiSanka @ 12:45), dobitnie widać podstawowe braki absolwentki gimnazjum: interpunkcja, stylistyka, semantyka, składnia, alegoria, frazeologia, metafora... albo zupełny brak, albo na poziomie przedszkola. No i te, dublujące się w drugim akapicie "zapewne wiecie"...
Tak, jestem wręcz podręcznikowym przykładem, takim "wzorcem z Sevres", "poziomu" polskiego gimnazjum... Ach, jakże cieszę się, iż "polskie gimnazjum", od września bieżącego roku, będzie już melodią przeszłości...

Pozdrawiam serdecznie... Chylę czoła... Kłaniam się nisko... Anka PiSanka - absolwentka liceum zawodowego, (bez matury)...
dos
11:30, 19.04.2017 r.
w gim2 tak mało pisze? kiedyś całą sale mielismy zastawioną i niektórzy w salach jeszcze pisali
Anka PiSanka
11:30, 19.04.2017 r.
Do Dariusz Łukaszewski @ 13:07,


Dzień dobry!

Jedna jaskółka wiosny nie czyni...

Kłaniam się nisko...
Aneta
13:52, 19.04.2017 r.
Bardzo chciałabym wiedzieć jakim cudem wg Anki PiSanki i reformatorów zmiana organizacji szkoły wzniesie nagle poziom nauczania? Nowa reforma zakłada zmniejszenie liczby godzin języka polskiego w ostatnich klasach szkoły, wracają lektury
ramoty, których współczesny młody człowiek nie zrozumie, nawet nie będzie ich czytał, zmuszony do lektury nie pokocha " Pana Tadeusza", nudnych "Syzyfowych prac" czy "Krzyżaków". To, co się podoba jakimś starym leśnym dziadkom, nie trafi do serc młodych ludzi. Pobożne życzenia niczego tu nie zmienią. Mam nadzieję, że młodzi ludzie krytyczni, samodzielnie myślący sami znajdą satysfakcjonującą drogę rozwoju adekwatną do współczesnych wyzwań. Okrojony program nauczania, zastępowanie wiedzy ideologią nie wróży w przyszłości wielkich sukcesów. Chyba,że w kształtowaniu osobników miernych, wiernych, ale wiernych. My rodzice dobrze o tym wiemy, dlatego w dalszym ciągu będziemy swoje dzieci wozić popołudniami na zajęcia dodatkowe, aby zniwelować tę przepaść między państwową zreformowaną edukacją a życiem i jego wymogami, o których nawiedzeni reformatorzy niewiele wiedzą.
Robson.
16:06, 19.04.2017 r.
Chłopaki dzieciaki widać po ilości pryszczy że prawiczki. Ale dziewczyna blondyna w czarnej sukience z pięknymi nogami klasa.
oj, robson...
16:54, 19.04.2017 r.
A Ty prawiczkiem nie byłeś? Według mnie zdecydowana większość wygląda super, ubrana stosownie do sytuacji, chłopaki w garniturach - elegancko. Dziewczyny dojrzalsze, ale czemu dziwić się naturze? Tak po prostu jest. Powodzenia młodzieży życzę.
Do anki skakanki
17:13, 19.04.2017 r.
Pisanka klaniasz sie nisko jak ciagniesz na kolanach.
Ania Pisankaa
19:18, 19.04.2017 r.
Tak klaniam sie nisko i lubie z budyniem na gebie az po same jaja mniam mniam
xxx
05:07, 20.04.2017 r.
czy leci z nami administrator? połowa komentarzy do usunięcia.
andaryna
05:29, 20.04.2017 r.
Szanowna Anko Pisanko od dłuższego czasu obserwuje Twoje komentarze które są niestosowne do artykułów . Zastanawia mnie po co to robisz ? Skoro jesteś kobietą to nie masz co robić w domu ? Artykuły służą do przeczytania a nie do komentowania i szczególnie do tego polityki. Obrzydzasz wszystkim czytanie. Przepraszam że to piszę ale taka jest prawda. Wiem że jest coś takiego jak wolność słowa ale błagam Cię daruj sobie robienie z siebie komentatora ostroleckiego bo nie przynosi Ci to popularności a jeśli już to może zaproś dziennikarza i pokaż swoją twarz opowiedz coś o sobie .... Może w tedy skończy Ci się parcie na szkło.
@
05:55, 20.04.2017 r.
Dziewczyny przez te makijaże wyglądają jak licealistki. Szok.
Anka PiSanka
08:33, 20.04.2017 r.
Dzień dobry Państwu! Witam Państwa serdecznie w zimny czwartek!

Moi kochani!

Kiedy wreszcie na dłużej ociepli się nam powietrze? Tęsknię za życiodajnym ciepełkiem. Ach, jakże bym chciała, założyć już lekki wiosenny płaszczyk, skromne pantofelki i pozbyć się grubych rajstop z nóg i moherowego beretu z głowy. Niestety, pani aura, mimo praktycznie trzeciej dekady kwietnia, nie sprzyja takim ekstrawagancjom. Kocham wiosnę moją siostrę i twe oczy modre. Za 11 dni nastanie nam piękny maj, ale jakoś nie widać tego symptomów. Marznę bidula... Marznę i z nadzieją w sercu z ufnością na twarzy, oczekuję znaczącego ocieplenia...


Do (M?)andaryna @ 07:29,

Dzień dobry (M)andaryno!

Dziękuję serdecznie za twój krytyczny, konstruktywny wpis. Utwierdził mnie on w tym, o czym od dawna wiedziałam. Tak, moja droga! Doskonale zdaję sobie sprawę, iż niegramotna, "wszędobylska" pisanina, to mój niechlubny, męczący nałóg. Nałóg, którego, mimo chęci, (wprost samozaparcia), jakoś nie mogę się pozbyć. Walczę z tym... Walczę, ale jak widać, jestem na pozycji z góry skazanej na klęskę.

Moja droga Koleżanko!

Doszło już do tego, że noszę stale ze sobą w torebce komplet markerów, po to tylko, aby w każdej toalecie, czy szalecie miejskim, pozostawić swój materialny ślad. Zdaję sobie sprawę z niestosowności mojego postępowania, ale niestety - takie bazgroły, nawet w toaletach, są silniejsze ode mnie. Jako wyrzeczenie na Wielki Post, przyjęłam zobowiązanie znacznego ograniczenia mojej chorej pisaniny i w pewnym stopniu udało mi się to, ale teraz, po świętach wielkanocnych, czuję jak mój niepohamowany nałóg opanowuje mnie ze zdwojoną mocą i do działań ośmiela. Męczę się z tym, ale cóż mi pozostaje? Walka aż do zwycięstwa...

Pozdrawiam Ciebie i pozostałych Państwa cieplusio i serdecznie, życząc Wam spokojnej, twórczej, ambitnej pracy i miłego powrotu w domowe pielesze... :smile:
« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne